|
Wywiad z Hieros Gamos- OFF magazine ,
Gudrun ,
1/2004
Gudrun Snake - wokalistka
słowackiej industrialno-gotyckiej grupy Ľahká Múza, z którą działa od 1984r.
W ubiegłym roku powołała do życia drugi, bardziej elektroniczny, projekt o nazwie
Hieros Gamos. Swój spektakl zespół zaprezentował na międzynarodowym festiwalu
kobiecej awangardy "The Other Sex" w czeskiej Pradze. Grupę obecnie
tworzą Gudrun (wokal), 677 (klawisze, programowanie) oraz 2 Black Cats (performance).
W tym składzie przygotowywany jest zupełnie nowy performance, który po raz pierwszy
zaprezentowany zostanie w na warszawskiej Vampirze. OFF: Waż - wyobrażeniu
ludzkim przeważnie jawi się jako oślizły, wijący się gad - jadowity jak żmija
lub niebezpieczny jak boa. Waż to także zły duch, kusiciel. Czemu wybrałaś właśnie
taki pseudonim artystyczny? G: Dyskredytacja węża jest
rzeczywiście znaczna, chociaż dotyczy to przeważnie naszej zachodniej tradycji
kulturowej. Na wschodzie, zwłaszcza tym dalekim, temu zwierzęciu przypisuje
się różne cechy, np.: artystyczne i filozoficzne. Wąż Kundalini jest symbolem
żywotnej seksualnej energii. Tak więc jak widać ciemna i jasna strona są w równowadze.
A co do pseudonimu - zaczęłam go używać od momentu narodzin Ľahká Múza. Według
chińskiego kalendarza urodziłam się w roku Węża. Po przestudiowaniu wielu źródeł
dotyczących magii i mitologii byłam zadowolona z moich odkryć, czułam wewnętrzną
identyfikację z jego symboliką i bardzo naturalnie zintegrowałam się z wyimaginowanym
imieniem Gudrun Snake. Na marginesie - ja i 677 (prywatnie mąż Gudrun - przyp.
aut.) jesteśmy zodiakalnymi Lwami. Według chińskiego zodiaku on jest Smokiem.
Kto zna okładki naszych dwóch ostatnich płyt będzie mógł dokonać jednej z interpretacji
ich wymowy. OFF: Od kilkunastu lat
tworzysz w Ľahká Múza, czym zatem spowodowane było powstanie Hieros Gamos? G: To okropne jak ten czas
szybko ucieka, rzeczywiście to już prawie 20 lat. Wiesz, od zawsze interesowaliśmy
się wszystkimi rodzajami "żywej" sztuki - filmem, literaturą, malarstwem,
filozofią, magią. Odczuwamy wewnętrzną potrzebę ekspresji związanej nie tylko
z muzyką. Wraz z możliwością współpracy z interesującymi ludźmi oraz wykorzystania
nowoczesnych technologii zaczęliśmy poświęcać swój czas innym działaniom artystycznym.
Realizowaliśmy nasze idee fotograficzne, video-clipy. Postanowiliśmy także włączyć
elementy wizualne do występów scenicznych w formie swoistego magicznego teatru.
Na gruncie muzycznym "ścieraliśmy" się na temat finalnego kształtu
kompozycji - czy mają mieć charakter industrialny, podążać bardziej w stronę
gitarowych brzmień czy być czystą elektroniką. Impulsem do powstania Hieros
Gamos był wyjazd na festiwal do Pragi z moim własnym show. Hieros Gamos bazuje
na elektronicznych utworach z albumu "Chvenie Absolútna" oraz kilku
innych, utrzymanych w podobnym duchu. Prócz tego ważną rolę odgrywa tu performance,
który jest znacznie bardziej uwypuklony niż w macierzystej grupie. W przyszłości
chcemy skomponować zupełnie nową muzykę, wyłącznie z przeznaczeniem do tego
projektu i prezentować się na specjalnych art festiwalach. A ponieważ ciągle
jest mało tego typu imprez więc nasze główne działania pozostaną zawsze przy
Ľahká Múza. OFF: Czemu tak wielką
wagę przywiązujecie do erotycznej warstwy waszych występów? G: Jesteśmy fanami cybernetycznego wyglądu odrobinę przesuniętego w stronę fetish i s/m. W muzyce jak i w wyglądzie nie chcemy być jednak monotematyczni, tak więc będziemy pokazywać także nowe trendy. Ponieważ fotografuję, tworzę grafikę, w ostatnim czasie nawiązałam współpracę w zakresie projektowania strojów z poznańskim Lederstahl (przy. aut. - artykuł o tej firmie prezentowaliśmy w OFF nr 1) - jestem uczestnikiem sceny fetish, to jest część mego stylu życia. Erotyzm jako taki jest ważną częścią ludzkiego życia i prawdziwa sztuka zawsze będzie go dotykała. W naszej twórczości staramy się prezentować związki między meterią dominacji i uległości. Z Hieros Gamos staramy się prezentować na scenie rytualną i magiczną warstwę tego zjawiska. Czy jesteśmy w tym przekonywujący ocenicie na Vampirze. OFF: Zapewne znasz niemiecki zespół Umbra Et Imago również kręgów fetish, s/m (przyp. aut. - wywiad z liderem grupy opublikowany był w OFF nr 1). Wasze wizje artystyczne są jednak nieco inne. G: Ich show jest ostry,
my mamy trochę inne podejście do naszego. Nie prezentujemy prawdziwej przemocy,
nasz erotyzm jest bardziej artystyczny. Umbra Et Imago pokazuje więcej perwersyjnego
bólu. My chcemy pokazywać mroczne elementy erotyki jako specjalne odczuwanie
zmysłowości, powabu i magicznych seksualnych rytuałów. W nazwie Hieros Gamos
(Boskie gry) jest odpowiedź na pytanie o różnice miedzy nami. My chcemy przedstawić
pewien rodzaj erotyzmu jako cześć boskości, rodzaj doskonałej gry. Dlatego ukazujemy
w erotyce więcej poczucia swobody, przyjemności i piękna, a nie: ból, strach
i różne instrumenty do kontroli tychże emocji. Umbra Et Imago ma swoja własną
drogę, my swoją - dwa różne spojrzenia na tę samą rzecz. I w sumie to dobrze
ponieważ nikt nie chce latać tylko z jednym skrzydłem. OFF: Wasz performace
tworzą głownie kobiety, czy ukryty jest w tym jakiś podtekst homoseksualny? Rozmawiał: Mariusz "MarKucH" Kucharski
|